Dekada marszałka Adama Jarubasa. „O porozumienie jest coraz trudniej”- rozmowa Gazety Wyborczej
13 stycznia 2017
Nowe wozy dla strażaków ochotników z gminy Pacanów
16 stycznia 2017

Co nas nie zabije… o tym jak rządzące ugrupowanie przeszkadza wspólnemu, narodowemu graniu

Cóż takiego kontrowersyjnego jest w akcji, która przez ponad  dwadzieścia lat zbiera grube miliony, doposaża większość polskich szpitali, przy okazji w sposób niewyobrażalny jednocząc Polaków w „czynieniu dobra”? A która wystartowała od pomysłu jednego „szalonego” faceta, który nie wierzył we wszechobecne „to się nie uda”? Dlaczego pomaganie chorym dzieciom ma teraz – zamiast łączyć – dzielić Polaków? To są pytania, które od kilku lat wracają przed każdym kolejnym finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku w sposób szczególny, bo rządzące ugrupowanie, od lat niechętne inicjatywie Jurka Owsiaka, tym razem ma możliwości, by temu wspólnemu narodowemu graniu  próbować przeszkadzać. I, niestety, robi to.

Poczta Polska po raz pierwszy od 23 lat nie wyda okolicznościowego znaczka WOŚP. Telewizja publiczna nie jest już partnerem Wielkiej Orkiestry. Jakieś migawki pewnie pokaże, bo trudno takiego wydarzenia, jak jubileuszowy XXV Finał WOŚP, nie zauważyć. Pytanie tylko, jakim komentarzem opatrzy? Można się spodziewać, że prezes TVP, dobrze odczytujący sygnały z Nowogrodzkiej, zadba, żeby o WOŚP  nie było ani za dużo, ani za dobrze.

Na pewno w TVP dużo będzie za to o sobotniej imprezie. Dzień przed XXV finałem Ministerstwo Obrony Narodowej organizuje we wszystkich miastach wojewódzkich  szeroko reklamowane przez media publiczne powitanie wojsk amerykańskich w Polsce. Połączone ze zbiórką pieniędzy dla chrześcijan w Syrii.  Czy tak naprawdę nie chodzi o to, by wykreować orkiestrę – bis? Tym razem orkiestrę wojskową? Do tej niskiego lotu rozgrywki MON próbował wciągnąć Caritas Polska.

Tym większy szacunek dla tej organizacji, że wciągnąć się nie dała.  I jasno powiedziała, że nie konkuruje z WOŚP.  Dziękuję  za mądre słowa ks. Mariana Subocza: „Każdy, kto działa na rzecz bliźniego, jest godny szacunku. Ilość problemów społecznych i osób potrzebujących zainteresowania i wsparcia w Polsce jest ogromna”. Można dodać – pracy starczy dla każdego. Jeśli ten ktoś  naprawdę chce pomagać, a nie zbijać polityczny kapitał, czy też kreować jakąś alternatywną polską rzeczywistość.

Ktoś chce pomóc poprzez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – zagra z nią w niedzielę. Ktoś inny pomoże poprzez działania Caritas. A z pewnością – jestem o tym głęboko przekonany –  wielu Polaków wspiera jedną i drugą organizację. Dorzucając  do tego często także wsparcie dla podopiecznych Stowarzyszenia Wiosna ks. Jacka Stryczka, Fundacji Siepomaga, hospicjów dla dzieci czy innych organizacji pomocowych.

Dzielenie społeczeństwa, również w kwestii: komu warto, a komu nie warto pomagać, jest tyleż odrażające, co niezrozumiałe.  I tylko żal, że prawdziwie społeczna, prawdziwie „oddolna”, zbudowana  od zera i zaczynająca bez żadnego poparcia akcja, rok w rok musi być „czołgana” przez nasze swojskie polskie piekiełko. Na szczęście także i w tym przypadku prawdziwe jest przywołane przez Jurka Owsiaka powiedzenie: „co nas nie zabije, to nas wzmocni”.

Adam Jarubas

Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On Youtube