Niech najbliższe wybory będą głosowaniem ZA! Za rozumem, za zgodą, za Świętokrzyskiem, za Polską! – galeria zdjęć z konwencji/ video
13 maja 2018
Główne wyzwania dla województwa świętokrzyskiego – program ludowców przedstawiony na konwencji w Kielcach
13 maja 2018

Adam Jarubas na konwencji: Polska samorządowa to Polska obywatelska. Nasz dom, który wspólnie i systematycznie budujemy. W dialogu

– Spotykamy się w stolicy regionu Świętokrzyskiego – regionu, który miał nie powstać, który obroniliśmy- my mieszkańcy Kielecczyzny- dokładnie 20 lat temu – w trakcie reformy administracyjnej kraju – mówił Adam Jarubas, prezes PSL w województwie świętokrzyskim i wiceprezes tej organizacji na Wojewódzkiej Konwencji Samorządowej PSL w Kielcach 12 maja w Targach Kielce. Całe przemówienie:

 

Cyprian Kamil Norwid napisał ” Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek” . I ta duża Nasza Ojczyzna Polska ale i Mała Ojczyzna, z której się wywodzimy.

Żyjemy w regionie, którego mieszkańcy w przeszłości wiele wycierpieli, abyśmy mogli żyć w wolnej Polsce. Z szacunkiem kłaniamy się i pamiętamy o żołnierzach wywodzących się z różnych tradycji patriotycznych. Bohaterów nie dzielimy na naszych i waszych.  Szczególnie dzisiaj – w 100- lecie niepodległości zwracamy do wszystkich Polaków o budowanie jedności i porozumienia.

To mieszkańcy Świętokrzyskiego od lat powierzają nam odpowiedzialność za sprawy regionu. I z tej odpowiedzialności, z tego zobowiązania staramy się wywiązać jak najlepiej potrafimy. W 2010 r. do wyborów samorządowych szliśmy z programem „Pięciolistnej Koniczyny” i hasłem „w stronę marzeń”. Tak, mamy marzenia. Ludzie wyzbyci marzeń nie powinni iść do służby publicznej. Bo bez marzeń trudno znaleźć determinację, by zmieniać tak twardą nieraz rzeczywistość. Marzymy o lepszej Polsce; Polsce, dla której warto żyć i która jest naszą wspólną, wielką sprawą.

My ludowcy, marzymy o Polsce przyjaznej dla swoich obywateli. Kraju, który stwarza warunki do powrotu tak wielu naszych, rówieśników pracujących za granicą. Polsce nie nakładającej nadmiernych obciążeń fiskalnych i niwelującej administracyjne bariery. Polsce sprawiedliwej i uczciwej. Marzymy o silnej Polsce w przestrzeni międzynarodowej; Polsce uprawiającej mądrą politykę zagraniczną a nie wojującej ze wszystkimi;  Polsce odgrywającej ważną rolę w naszym regionie a zarazem będącą istotnym partnerem na europejskim poziomie, który potrafi bronić swoich żywotnych interesów. Zwłaszcza teraz kiedy decyduje się przyszłość Europy na kolejne dekady, nie możemy stać z boku i obrażać się na wszystkich.

Marzymy o Polsce gospodarnej, w której publiczny pieniądz nie jest trwoniony i „przytulany” przez Misiewiczów i innych udziałowców spółki „sami swoi”; Polsce silnej przedsiębiorczością i pracowitością swoich obywateli; Polsce, w której solidarność nie jest tylko hasłem, lecz realnie kształtuje międzyludzkie więzi.

Marzymy o Polsce szczęśliwych rodzin i aktywnych obywateli. Waldemar Pawlak – ujął kiedyś (we właściwy dla siebie) – syntetyczny -sposób największe wyzwania rozwojowe Polski. Powiedział, że Polska potrzebuje dziś 4 wartości: aktywnego społeczeństwa, innowacyjnej gospodarki, sprawnej administracji dobrego prawa.

To prawda. W styczniu br. na konwencji w Kraśniku przyjęliśmy Program PSL Rzeczpospolita Samorządowa.

Mamy głębokie przekonanie, że nie da się wybierać złych ludzi i wierzyć, że oni dokonają dobrej zmiany. Polacy chcą samorządowców, którzy będą tworzyć lepsze warunki do życia – w naszych małych ojczyznach – dla polskich rodzin, dla młodych i dla seniorów, dla rolników i przedsiębiorców, dla nauczycieli, lekarzy i pielęgniarek. Dla wszystkich, nie dla wybranych. Nie w Warszawie – tam żyje się już całkiem nieźle – ale w polskich miasteczkach i wsiach. W naszych małych ojczyznach.

Jan Paweł II podczas spotkania opłatkowego z Polakami w Watykanie 20 grudnia 1997r. powiedział: „Siła państwa i jego rozwój zależą w dużej mierze od mądrej i sprawnej pracy samorządów, tak aby dla wszystkich w domu ojczystym starczyło chleba i żeby nikt nie czuł się zapomniany”.

Budujemy tak nasze wspólnoty od wielu lat. Samoorganizujemy się w samorządach, stowarzyszeniach, fundacjach, związkach, kołach. Mamy do tego prawo. Zmieniamy nasze otoczenie. Działamy na rzecz innych. Uważamy, że władza powinna służyć ludziom i być blisko obywatela.

A teraz z czym mamy do czynienia? – z centralizacją państwa, typową dla okresu PRL-u i rządów autorytarnych. To odbieranie obywatelowi prawa podejmowania decyzji o swoim najbliższym otoczeniu. To niszczenie aktywności obywatelskiej, to powrót do rządzenia przez urzędników z Warszawy, którzy chcą decydować o naszych codziennych, bieżących sprawach.  W państwie autorytarnym nie ma społeczeństwa obywatelskiego, a samoorganizacja społeczna jest często całkowicie zakazana. Monopol na organizowanie społeczeństwa ma wyłącznie partia rządząca. I tak się dzieje!
Obecna władza obiecywała:  słuchać głosu mieszkańców, słuchać obywateli. A jak słucha widzimy na przykładzie protestu rodzin osób niepełnosprawnych.  Zamach na samorządy jest niszczeniem demokracji, która rodzi się w najbliższej wspólnocie, we własnej wsi, miasteczku i w mieście.

Polska samorządowa to Polska obywatelska. Nasz wspólny dom, który wspólnie i systematycznie budujemy. W dialogu.

Myślę, że najbliższe wybory samorządowe nie będą typowymi wyborami. To nie tylko wybór między partiami czy politykami – zwykłe debaty między lewicą, centrum a prawicą.  Będzie to bardziej fundamentalny wybór – o tym, kim jesteśmy jako ludzie i czy pozostajemy wierni ideałom, które przyświecały reformie samorządowej z 1990r. Czy zasada pomocniczości, mówiąca o tym, że jak najwięcej spraw powinno być załatwiane jak najbliżej obywatela w gminach, powiatach, województwach jeszcze coś znaczy?

Kiedy jeżdżę po naszym regionie, przez wszystkie 14 powiatów i 102 gminy. Widzę ludzi ciężko pracujących, zakładających firmy, pracujących w gospodarstwach, sferze publicznej. Widzę ludzi uczących dzieci i służących Polsce.

Widzę inżynierów wymyślających rzeczy, lekarzy pracujących nad nowymi sposobami leczenia. Widzę młodsze pokolenie pełne energii i nowych pomysłów, nie ograniczone przez to, co jest, gotowe do wykorzystania.
Widzę seniorów gotowych i chętnych do tego aby ciągle pracować i dzielić się swoim doświadczeniem z młodszym pokoleniem. Ale przede wszystkim widzę Polaków reprezentujących różne przekonania, partie, różny światopogląd, religie, ludzi którzy wierzą. To właśnie widzę. To jest Polska, którą znam! To Świętokrzyskie, które znamy i kochamy!

Wciąż mamy więcej pracy do wykonania – więcej pracy dla władz samorządowych, dla każdego z nas -mieszkańca naszego regionu, obywatela, który wciąż potrzebuje dobrej pracy, godnej emerytury; edukacji dla każdego dziecka na przyzwoitym europejskim poziomie.  Musimy sprawić, aby nasze ulice stały się jeszcze bardziej bezpieczne, abyśmy żyli w zdrowym, przyjaznym środowisku. Musimy to zrobić. Dla siebie i dla przyszłych pokoleń.

Niech najbliższe wybory nie będą głosowaniem przeciwko komuś, lub czemuś. Niech najbliższe wybory będą głosowaniem ZA! Za rozumem, za zgodą, za Świętokrzyskiem, za Polską!

Adam Jarubas